O czym jest „Rok 1984”?
Totalitarne państwo, Wielki Brat, teleekrany, Policja Myśli, nowomowa i człowiek, który zaczyna pisać pamiętnik. Tak w największym skrócie można opowiedzieć początek powieści George’a Orwella.
Ale jeśli na pytanie „O czym jest «Rok 1984»?” odpowiesz: „o totalitaryzmie”, to powiesz prawdę – tylko bardzo niewielką jej część.
Bo Orwell opowiada również o pamięci, języku, miłości, samotności, prawdzie, strachu i o tym, jak daleko może sięgać władza nad człowiekiem.
A przede wszystkim stawia niepokojące pytanie:
Czy można odebrać człowiekowi nie tylko wolność działania, ale również wolność myślenia?
O czym jest „Rok 1984”? Zacznijmy od świata powieści
Winston Smith mieszka w Londynie należącym do Oceanii – jednego z wielkich mocarstw, na które podzielony jest świat.
Oceanią rządzi Partia.
Nad wszystkim unosi się wizerunek Wielkiego Brata. Obywatele są obserwowani przez teleekrany, a Policja Myśli tropi nawet najmniejsze oznaki nieprawomyślności.
Nie wystarczy zatem wykonywać polecenia.
Trzeba myśleć właściwie.
Winston pracuje w Ministerstwie Prawdy. Nazwa brzmi pięknie, ale właśnie tam zajmuje się czymś, co z prawdą ma niewiele wspólnego: poprawia stare dokumenty i artykuły tak, aby przeszłość zawsze zgadzała się z aktualną wersją wydarzeń głoszoną przez Partię.
Kiedy zmienia się oficjalna prawda, trzeba zmienić również historię.
W przesłanym tekście świetnie pokazuje to scena, w której podczas demonstracji przeciwnik Oceanii nagle się zmienia. Mówca nawet nie przerywa przemówienia – po prostu zastępuje nazwę jednego mocarstwa drugim. Tłum po chwili przyjmuje nową wersję rzeczywistości.
Jeszcze przed chwilą obowiązywała jedna prawda.
Teraz obowiązuje druga.
I wszyscy mają pamiętać, że tak było zawsze.
Winston popełnia przestępstwo. Kupuje zeszyt
Brzmi niezbyt spektakularnie.
Nie organizuje zamachu. Nie tworzy armii. Nie wychodzi na ulicę z transparentem.
Zaczyna pisać pamiętnik.
W świecie Orwella to wystarczy.
Winston próbuje bowiem zrobić coś, czego Partia szczególnie nie chce: zachować własną wersję rzeczywistości.
Pamiętać.
Nazywać rzeczy własnymi słowami.
Formułować własne myśli.
Jego bunt zaczyna się więc nie od czynu politycznego, lecz od próby odzyskania własnego „ja”.
I właśnie dlatego pamiętnik jest w powieści znacznie ważniejszy, niż mogłoby się początkowo wydawać.
A potem pojawia się Julia
Relacja Winstona i Julii zmienia powieść.
Ich romans można oczywiście potraktować jako historię miłosną. Ale w świecie Oceanii nawet miłość staje się sprawą polityczną.
Partia nie chce silnych więzi pomiędzy ludźmi.
Nie chce, aby człowiek kochał drugiego człowieka bardziej niż system.
Dlatego spotkania Winstona i Julii są kolejnym rodzajem buntu. Bohaterowie próbują stworzyć niewielką prywatną przestrzeń, do której Partia nie ma dostępu.
Przynajmniej tak im się wydaje.
I tu dochodzimy do jednej z najważniejszych kwestii w całej powieści.
„Rok 1984” jest książką o władzy
Ale nie chodzi wyłącznie o władzę, która mówi:
„Zrób to.”
Taka władza Orwellowskiej Partii nie wystarcza.
Ona chce móc powiedzieć:
„Uwierz w to.”
A człowiek ma naprawdę uwierzyć.
Partia kontroluje informacje, historię i język. Stosuje propagandę, inwigiluje obywateli, wykorzystuje strach i wskazuje wrogów, przeciwko którym można skierować zbiorowe emocje.
Widać to znakomicie podczas Wiecu Nienawiści. Kiedy Partia zmienia wroga, ludzie niemal natychmiast kierują swoją wściekłość przeciwko nowemu przeciwnikowi. Plakaty przedstawiające dotychczasowego wroga zostają uznane za sabotaż i zniszczone.
Nie trzeba nawet tłumaczyć sprzeczności.
Społeczeństwo ma ją po prostu zaakceptować.
Dlaczego w „Roku 1984” tak ważny jest język?
Bo człowiek myśli za pomocą pojęć.
Partia tworzy więc nowomowę – język, który ma być coraz uboższy.
Po co?
Nie po to, żeby ludzie mówili krócej.
Chodzi o coś znacznie poważniejszego.
Jeżeli pewnych pojęć nie będzie można wyrazić, z czasem coraz trudniej będzie również formułować związane z nimi myśli.
To dlatego język w powieści nie jest tylko elementem świata przedstawionego. Jest narzędziem sprawowania władzy.
Partia chce kontrolować nie tylko to, co obywatel mówi.
Chce ograniczyć to, co może pomyśleć.
„Rok 1984” jest również książką o prawdzie
W normalnym rozumieniu przeszłość wydarzyła się raz.
W Oceanii niekoniecznie.
Jeśli Partia stwierdzi dziś, że zawsze walczyła z innym przeciwnikiem, dokumenty zostaną poprawione. Gazety zostaną zmienione. Dowody znikną.
Pozostaje jednak człowiek, który pamięta.
Dlatego pamięć Winstona jest tak niebezpieczna.
Jeżeli pamiętasz, że wczoraj było inaczej, możesz zauważyć kłamstwo.
Jeżeli potrafisz zauważyć kłamstwo, istnieje jeszcze rzeczywistość niezależna od Partii.
A właśnie na to system nie może sobie pozwolić.
Czy „Rok 1984” jest książką o buncie?
Tak, ale Orwell nie przedstawia buntu w prosty sposób.
Winston nie jest klasycznym rewolucjonistą.
Jego bunt składa się z małych rzeczy:
pisania pamiętnika, zachowywania wspomnień, szukania prawdy, miłości do Julii, próby stworzenia prywatności i odmowy całkowitego podporządkowania własnego umysłu.
To sprawia, że na maturze można wykorzystać powieść znacznie szerzej niż tylko jako przykład totalitaryzmu.
Wskazówka maturalna
„Rok 1984” może być argumentem w tematach dotyczących między innymi wolności, buntu, władzy, prawdy, manipulacji, języka, pamięci, miłości, strachu, samotności oraz relacji jednostki ze społeczeństwem.
O czym więc naprawdę jest „Rok 1984”?
Najprostsza odpowiedź brzmi:
„Rok 1984” opowiada o Winstonie Smithie, który żyje w totalitarnym państwie i próbuje zachować własne myśli, pamięć, uczucia i poczucie prawdy w świecie całkowicie kontrolowanym przez Partię.
Ale na poziomie interpretacji można powiedzieć więcej.
To powieść o tym, co musi zrobić władza, jeśli chce podporządkować sobie człowieka całkowicie.
Nie wystarczy kontrolować jego pracy.
Nie wystarczy wiedzieć, gdzie przebywa.
Nie wystarczy karać za nieposłuszeństwo.
Trzeba jeszcze zawładnąć jego językiem, pamięcią, emocjami i sposobem rozumienia rzeczywistości.
I dlatego najważniejsze pytanie, jakie pozostawia Orwell, nie brzmi:
Czy Winston pokona Partię?
Znacznie ciekawsze jest inne:
Jaką część człowieka trzeba mu odebrać, żeby przestał być naprawdę wolny?
A jak odpowiedziałbyś na to pytanie Ty? Co jest ostatnim obszarem wolności człowieka: jego czyny, słowa, pamięć, uczucia czy własne myśli?
„Rok 1984” na maturze bez zgadywania
Jeśli przygotowujesz się do matury i chcesz nie tylko znać fabułę, ale przede wszystkim wiedzieć, jak wykorzystać „Rok 1984” w wypracowaniu i odpowiedzi ustnej, zajrzyj do ebooka „Rok 1984 od A do Z”.
Znajdziesz w nim m.in. analizę najważniejszych problemów i motywów, bohaterów i scen, mini-tezy i argumenty, pytania do matury ustnej, konteksty, „Rok 1984 w 10 tematach”, słownik pojęć A–Z oraz materiał do szybkiej powtórki.
Wielki Brat wyjaśnia. Ty wykorzystujesz to na maturze.




